Interaktywna edukacja

Skoncentrowanie się na uczniu, nie na nauczycielu – w stronę edukacji interaktywnej.

Gdyby szkoła była firmą, która regularnie traci 1/3 swoich klientów – a niektórych przypadkach połowę – przypuszczam, że zebrałby się jej zarząd i domagał się przeprowadzenia gruntownych zmian lub zwolnienia dyrektora generalnego. Dlaczego więc szkolnictwo nie robi tego samego co przodujące firmy zorientowane na klienta? Dlaczego nie koncentruje się na kliencie, czyli w tym przypadku, na uczniu? Wydaje się to proste, alem o czym przekonało się wiele firm, skoncentrowanie się na kliencie wymaga przeprowadzenia głębokich zmian w całej organizacji. W przypadku szkoły oznacza to konieczność zmiany stosunków między uczniem a nauczycielem w procesie nauczania. Chcąc skoncentrować się na uczniu, pedagodzy muszą zrezygnować ze starego systemu, w którym nauczyciel wygłasza wykład – ten sam dla wszystkich. Zatem nauczyciele:

  • muszą zejść z katedry, muszą słuchać i rozmawiać, nie tylko wykładać. Mówiąc inaczej muszę odrzucić jednokierunkowy styl przekazywania wiedzy i przyjąć

    nowy – oparty na interaktywności,

  • powinni zachęcać uczniów do samodzielnego odkrywania świata oraz uczyć procesu poznawania i krytycznego myślenia, a nie ograniczać się do wymogu pamięciowego opanowania przekazywanych informacji,
  • powinni zachęcać uczniów do współpracy w klasie i z osobami z poza szkoły,
  • powinni dopasować metody nauczania do indywidualnych potrzeb swoich uczniów i sposobów przyswajania przez nich wiedzy.

Don Tapscott – „Cyfrowa dorosłość. Jak pokolenie sieci zmienia nasz świat”

Dodaj komentarz